SVN – system kontroli wersji

SVN, W sieci Zostaw komentarz

Każdy programista, prędzej czy później dotrze do momentu, gdy trzeba podjąć pracę w grupie (mnie to spotkało prędzej, ale dopiero teraz o tym piszę). Teoretycznie można wtedy wspólny projekt podzielić na moduły i pracować nad nimi niezależnie, a potem je sklejać. Da się, ale to szalenie niewygodne.

O wiele lepiej jest zaprząc do działania SVN. Z resztą ten system przydaje się nawet wtedy, gdy samemu sobie jest się sterem żaglem i okrętem. Myślę, że nie jednemu z nas po wielu godzinach pracy przyszło do głowy: „kurcze, jednak tamto rozwiązanie było lepsze”. Tylko co z tego, skoro „tamto” zostało już dawno skasowane.

Z resztą nie chcę w tym momencie nikogo przekonywać do SVN, bo do tego trzeba po prostu dojrzeć. A jak już ktoś poczuje potrzebę skorzystania z tego potężnego narzędzia, to polecam zapoznanie się z całkiem niezłym podręcznikiem do SVN

Poleć wpis na:

  • Facebook
  • Technorati
  • Wykop

Podobne artykuły:

  1. SVN w Eclipse

Komentarze (7) do “SVN – system kontroli wersji”

  1. scanner Says:

    Ja osobiście o ile to oczywiście możliwe, polecam przesiadkę na GIT.
    w mentaxie SVNa używaliśmy 5 lat – ale to co daje GIT stawia SVN na dalekiej pozycji.

  2. koziolek Says:

    Czemu nie Git? Obecnie zdobywa coraz większą popularność, duże projekty migrują z SVNa do Gita. Patrz: https://github.com/

    Sam też dopiero go poznaję, więc nie potrafię go porównać z SVN, ale podobno łatwiej zarządza się gałęziami, nie wymaga centralnego serwera. No i Kohana też korzysta z Gita ;) https://github.com/kohana

  3. Joanna Says:

    Czemu nie Git? Bo na to nie zawsze ma się wpływ :)

  4. koziolek Says:

    Z tego co kojarzę Git ma wbudowaną obsługę SVN, więc można sobie lokalnie pracować z Gitem a commitować/pushować do SVN :)

  5. Joanna Says:

    Pewnie można tylko po co pracować lokalnie w Git a potem eksportować do SVN? Nie bardzo rozumiem sens takich ekwilibrystyk.

  6. Fifi Says:

    A dlaczego nie Mercurial? Rozumiem, że nie zawsze jest wybór, ale jednak Git czy Mercurial oferują większe możliwości… To taki, SVN na sterydach.

  7. scanner Says:

    Na przykład – pracujesz przy jakimś dużym feature, i nagle okazuje się, że musisz na szybko wprowadzić kilka fixów – w git zrobienie brancha lokalnego na zmiany to jedna czy dwie komendy (kliknięcia) – dzięki czemu zmiany z tego dużego feature, które nie są dokończone, przetestowane nie maja wpływu na główną gałąź.

Zostaw komentarz

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się